Obywatelka Ukrainy, która przebywała w kwarantannie, otrzymała w ubiegłą niedzielę informację o tym, że jest zakażona koronawirusem. Zlekceważyła jednak chorobę i wyszła na zakupy. W środę prokurator przedstawił jej zarzut. Kobieta trafi do izolatorium. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

 

We wtorek policjanci zostali powiadomieni, że 32-letnia obywatelka Ukrainy, u której w ubiegłą niedzielę potwierdzono zakażenie koronawirusem, wyszła z domu na zakupy. Mundurowi ubrani w specjalne kombinezony, pojechali do domu w którym mieszka. Kobieta została zatrzymana i przyznała się do opuszczenia miejsca, w którym miała przebywać.

Dzień później prokurator Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie przedstawił jej zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla wielu osób poprzez zagrożenie zarażenia koronawirusem. W trakcie czynności wyjaśniła, że w drodze do sklepu nie miała zasłoniętych ust i nosa, a także nie korzystała z rękawiczek. W sklepie zapłaciła gotówką.

Obywatelka Ukrainy trafi do izolatorium. Za popełnione przestępstwo grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments