Północnopraska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie dwóch mężczyzn, którzy w ubiegłym tygodniu na stacji paliw podpalili samochód. Sprawcy zrobili to z sąsiedzkiej zemsty. Przedstawiono im zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy lądowej i uszkodzenia mienia.

W ubiegłym tygodniu policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI otrzymali zgłoszenie o podpaleniu samochodu, który był zaparkowany na stacji benzynowej na Pradze Północ.

-Mundurowi niezwłocznie udali się na miejsce zdarzenia, gdzie zastali strażników miejskich, którzy gasili palący się pojazd. Po przyjeździe straży pożarnej policjanci przejrzeli monitoring, gdzie zauważyli dwóch mężczyzn, którzy zachowywali się podejrzanie. Obaj podeszli do pojazdu, a w pewnym momencie oblali go nieznaną substancją i podpalili. Pracownicy stacji potwierdzili, że mężczyźni widoczni na zapisie kamer chwilę przed zdarzeniem kupowali benzynę – poinformowała sierż.szt. Irmina Sulich z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Policjanci postanowili sprawdzić teren wokół stacji benzynowej. Kilka budynków dalej zauważyli dwóch mężczyzn, którzy wyglądem przypominali tych, z nagrania monitoringu. Funkcjonariusze interweniowali.

-Od 22-latka była wyczuwalna silna woń benzyny. Mieszkańcy Pragi Północ zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę przy ul. Jagiellońskiej. Podczas wykonywanych czynności okazało się, że mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Jeden z nich przyznał się do podpalenia samochodu tłumacząc, że zrobili to z zemsty z uwagi na konflikt sąsiedzki. Zniszczony opel miał również wybitą szybę z tyłu i urwane boczne lusterko – dodała Sulich.

Wobec sprawców podpalenia prokuratura zastosowała dozór policyjny.

w.b.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments