Sąd Najwyższy wydał dziś opinię w sprawie wyborów prezydenckich, które zdaniem rządu powinny odbyć się w maju. Sędziowie zauważają, że ustawa dotycząca powszechnego głosowania korespondencyjnego łamie konstytucję, zawiera liczne wady merytoryczne, zagraża bezpieczeństwu i prywatności wyborców, więc „nie powinna być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych”. Sąd Najwyższy na 19 stronach opinii krytykuje ustawę autorstwa PiS, zauważając m.in., że regulacje ustawowe sprowadzają niebezpieczeństwo zakażenia śmiertelną chorobą ze względu na porę wyborów i sposób ich organizacji.

W poniedziałek 27 kwietnia na stronie Sądu Najwyższego pojawiła się opinia dotycząca projektu ustawy, która zakłada przeprowadzenie w maju wyborów prezydenckich. Ustawa jest obecnie w Senacie, który przeprowadza konsultacje do ustawy. Choć prawo dotyczące wyborów korespondencyjnych jeszcze nie obowiązuje, rząd czyni już intensywne działania przygotowawcze do ich przeprowadzenia przy pomocy Poczty Polskiej, nie zważając na fakt, że zdecydowana większość Polaków jest przeciwna głosowaniu podczas epidemii.

W podsumowaniu opinii Sąd Najwyższy stwierdza, że opiniowana ustawa, z racji trybu, w jakim została uchwalona przez Sejm oraz z uwagi na jej liczne wady merytoryczne, których następstwem jest brak spójności systemowej tego aktu normatywnego z pozostałymi źródłami prawa powszechnie obowiązującego, nie powinna być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych.

„Ze stanem epidemii wiąże się immanentnie konieczność wdrożenia szczególnych ograniczeń praw i wolności obywatelskich ze względu na realnie występujące zagrożenia zdrowia i życia. Skoro w myśl art. 5 Konstytucji Rzeczpospolita Polska zapewnia bezpieczeństwo obywateli, to niezgodne z tym przepisem jest stanowienie regulacji ustawowych sprowadzających niebezpieczeństwo zakażenia śmiertelną chorobą ze względu na porę wyborów i sposób ich organizacji” – czytamy w opinii Sadu Najwyższego.

Sąd Najwyższy wyraża także obawy dotyczące organizacji wyborów przez Pocztę Polską, ponieważ przekazanie jej danych osobowych wyborców bez ich wiedzy i woli stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i prywatności.

„Nie ma przy tym w ustawie żadnej gwarancji, że dane przekazane operatorowi publicznemu […] nie zostaną przejęte przez osoby nieuprawnione, zainteresowane w ich pozyskaniu i przetwarzaniu bez wiedzy i woli osoby, której te dane dotyczą. Ustawa sprowadza więc zagrożenie dla bezpieczeństwa i prywatności wyborców w ogromnej skali. Zagrożenie to ma charakter całkowicie nieproporcjonalny, ponieważ nie istnieje dobro chronione – nie jest nim przecież doręczenie pakietów wyborczych, a dobro poświęcane to bezpieczeństwo obywateli (art. 5 Konstytucji RP), ich prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP), prawo do nieujawniania informacji o sobie (art. 51 Konstytucji RP). Wyborca zostaje ustawowo pozbawiony ważnych dla niego danych, które z naruszeniem art. 31 ust. 3 Konstytucji RP podlegają przejęciu przez operatora wyznaczonego, który może postępować z nimi według swego uznania przez czas nieokreślony” – czytamy w dokumencie.

m.j

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments