Włamywacze zostali zatrzymani po zaledwie 3 godzinach od włamania. Jeden z nich uciekając z mieszkania zostawił buty, które zdjął, aby nie obudzić właściciela. Zostały przy nich znalezione, m.in. łamaki, wiertarka wraz z zestawem wierteł, obcęgi, rękawiczki i klamki okienne. Zatrzymane osoby pochodzą z Warszawy, dwójka z nich w przeszłości odbywała już karę kilkunastu lat pozbawienia wolności.

Zgłaszający ostrołęczanin oświadczył, że kiedy spał do jego mieszkania weszły osoby przez niezamknięte na noc drzwi i zaczęły plądrować mieszkanie. Gdy obudziły go odgłosy zauważył, że jakaś kobieta kradnie jego portfel z pieniędzmi i kartami płatniczymi oraz telefon. Właściciel mieszkania ruszył za przestępcami, jednak udało im się uciec. Po drodze sprawcy porzucili skradzione rzeczy. Ponadto podczas ucieczki jedna ze sprawczyń uciekając zostawiła w mieszkaniu swoje buty, które zdjęła, aby nie robić hałasu podczas kradzieży – informuje KMP w Ostrołęce.

Natychmiast po otrzymanym zgłoszeniu w działania zaangażowali się policjanci z ostrołęckiego wydziału kryminalnego. Mundurowi szybko ustalili samochód, jakim poruszają się sprawcy. Kolejne działania kryminalnych pozwoliły na ustalenie ich tożsamości. Akcja zatrzymania podejrzanych została przeprowadzona już po trzech godzinach od otrzymania zgłoszenia. Doszło do niej na terenie gminy Olszewo-Borki.

Kryminalni zatrzymali dwie kobiety w wieku 40 i 41 lat oraz 38-letniego mężczyznę. Wszyscy to wielokrotnie notowani mieszkańcy Warszawy. Zatrzymani zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Zabezpieczono przy nich także narzędzia służące do dokonywania włamań, m.in. łamaki, wiertarkę wraz z zestawem wierteł, obcęgi, rękawiczki czy klamki okienne.

Cała trójka usłyszała zarzuty dotyczące kradzieży. Jedna z kobiet i mężczyzna odsiadywali już w przeszłości kilkunastoletnie wyroki za kradzieże. Dalsze postępowanie w tej sprawie pod nadzorem prokuratury prowadzą policjanci z ostrołęckiego wydziału dochodzeniowo-śledczego.

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments