Kilka godzin temu na profilu prowadzonym przez Patryka Tomaszewskiego pojawił się wpis dotyczący policjanta z Warki (powiat grójecki) rzekomo zmuszonego przez przełożonego do służby, mimo iż ten mieszkał z matką poddaną kwarantannie. Kilka dni później u kobiety zdiagnozowano koronawirusa.

Poniżej zamieszamy pełną treść wpisu.

We wtorek 24.03 jeden z funkcjonariuszy KP Warka dowiaduje się o poddaniu kwarantannie swojej mamy, z którą mieszka w jednym domu, a która to miała kontakt z osobą u której potwierdzono koronawirusa – pacjentem ośrodku zdrowia w Stromcu oraz pracowała też w Domu Pomocy Społecznej w Niedabylu. Gdy funkcjonariusz dowiedział się o poddaniu jego matki kwarantannie dzwoni tego samego dnia do komendanta Komisariatu Policji w Warce podkom. Pawła Lewandowskiego i zgłasza mu ten fakt. Komendant odpowiada mu ,,nie pier.. tylko jutro przychodź na służbę, w taki sposób to każdy by siedział w domu”. Następnie policjant ten przez tydzień przychodził do pracy mając kontakt praktycznie ze wszystkimi z Komisariatu Policji w Warce, a jednocześnie mieszkał z matką, w jednym domu.

Komendanci wmawiają zaś swoim podwładnym, że policjant ma w domu osobne wejście i że nie ma kontaktu ze swoimi rodzicami, co jest nieprawdą.

W dniu wczorajszym (31.03) policjant ten poinformował zastępcę komendanta Janusza Bogdańskiego o pozytywnym wyniku badań na koronawirusa u swojej matki. Ten wyparł się wcześniejszej wiedzy o kwarantannie w domu policjanta i nakrzyczał na niego, po co w ogóle przychodził do roboty, powinien siedzieć w domu na dupie. Z kolei komendant Lewandowski wykonał do niego telefon i zaczął się wydzierać, żeby ten nie mówił innym funkcjonariuszom o koronawirusie u matki i nie straszył załogi KP Warka. Policjanta tego oraz partnerkę, która jeździła z nim w radiowozie odsunęli od służby. Od wczorajszego ranka policjant wydzwania do szpitala MSWIA, gdzie mu powiedzieli, że przecież dotykając jedynie klamki i będąc w jednym pomieszczeniu nie można się zarazić wiec nie ma tematu i odsyłają do sanepidu. Nikt nie chce zrobić mu testów, a decyzja o kwarantannie też jeszcze nie zapadła. Komendanci KP Warka zakazali całej załodze rozmawiać o zaistniałej sytuacji. Próbują sprawę zamieść pod dywan. Komendant Powiatowy i Wojewódzki prawdopodobnie jeszcze nie wiedzą o zaistniałej sytuacji.

8 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Hanna
6 miesięcy temu

Słyszałam już dawno, że Policjanci z WARKI uciekają do Góry Kalwarii ze względu na „nie dogadywanie się z przełożonym.” W każdej plotce jest ziarenko prawdy.

Prawda
Reply to  Hanna
6 miesięcy temu

Prawda jest taka, że jeden policjant przeniósł się do Góry Kalwarii z uwagi iż tam jest dodatek stołeczny około 500 złotych. Czy jest to uczciwe dodatek stołeczny w Górze Kalwarii? Wielu policjantów z Grójca poprzenosiło się do Tarczyna czy Piaseczna dla 500 złotych. To chyba normalne, że każdy idzie tam gdzie mu dają więcej.

qwert
6 miesięcy temu

Trzymajcie się tam ramy w tej Warce, bo z takim komendantem żadna epidemia Wam nie potrzebna. A i polecam ACR czy inny odpowiednik w telefonie.

AHAHAHAHAHA
6 miesięcy temu

CHLEW. OBS*ANY. GÓ*NEM.

Tyz prawda
6 miesięcy temu

Tyz prawda. Skoro policjanta, objęto kwarantanna, to chyba miał kontakt z matka. Jeśli rzekomo nie miał, to po co kwarantanna, po co test? Chyba nie jest konieczna. Czy miedzy 24 a 30 policjant, był w służbie? Z czyjego polecenia? Z kim z załogi miał kontakt? Czy przeprowadzał interwencję, czy mógł narazić uczestników interwencji? Lub inne osoby postronne. Policjant winien, być skierowany juz 24 na kwarantanne a to niby w jaki sposób od matki dowiedział się, ze miała kontakt przez zamknięte drzwi?Czy to, ze sie z nią stykał, lub nie to jest słowo przeciwko słowu. Dlaczego 30 kwarantanna nie była potrzebne… Czytaj więcej »

Policja
6 miesięcy temu

Najważniejsze że oficer prasowy wieży w to co mówi. Ciekaw co będzie pierd…… Jak się zacznie scenariusz włoski. W policji brak jest wszystkiego i podobne przypadki ukrywa się do końca. Ale ci się dziwić jak na kierownictwo wybiera się łudzi z pól i łąk. To że ktoś nosi na pagonach stopień oficerski to nie jest równoznaczne z honorem, inteligencją oraz klasą.

Cyrk
6 miesięcy temu

E to nieprawda, na pewno policjant nie ma nagrania z rozmowy telefonicznej a nawet jak ma to na pewno nie da się nic z tym zrobić, zresztą na pewno nie da się zarazić wirusem przez powietrze na pewno się nie da.

Prawda
6 miesięcy temu

Policja Grójec Nawiązując do zamieszczonych informacji dotyczących Komisariatu Policji w Warce, rozumiemy, że możliwość zarażenia wirusem powoduje niepokój, także u policjantów. To zrozumiałe, że każdy martwi się o zdrowie swoje i swoich rodzin. Na kontakt z chorobą narażeni są zwłaszcza policjanci pracujący „na pierwszej linii”. U nich, podobnie jak w przypadku lekarzy, ratowników i pielęgniarek istnieje największe ryzyko zakażenia. Jednak nie możemy pozwolić na przekazywanie nierzetelnych informacji, które wywołują niepotrzebny chaos, dlatego wyjaśniam, że 24 marca br. jeden z funkcjonariuszy poinformował Zastępcę Komendanta Komisariatu w Warce, że członek jego rodziny poddany jest kwarantannie w związku podejrzeniem zarażenia koronawirusem. Jednocześnie z… Czytaj więcej »