Świadkowie zdarzenia, do którego doszło za miejscowością Dębe Wielkie poinformowali policję, że środkiem drogi krajowej w powiecie mińskim, chodzi nagi i zakrwawiony mężczyzna. Młody, silnie pobudzony człowiek próbował zatrzymywać przejeżdżające samochody. Na poboczu stał rozbity mercedes.

Dyżurny komisariatu policji w Halinowie, otrzymał kilka zgłoszeń w sprawie agresywnego mężczyzny, który za miejscowością Dębe Wielkie, szedł środkiem drogi nr 2 i zatrzymywał samochody. Z informacji wynikało, że osoba ta mogła mieć wypadek, ponieważ na poboczu stał uszkodzony srebrny mercedes, a mężczyzna był zakrwawiony. Jedno ze wcześniejszych zgłoszeń dotyczyło także brawurowej i niebezpiecznej jazdy samochodem bez świateł również po drodze nr „2”.

– Dyżurny pilnie skierował tam policjantów. Funkcjonariusze bardzo szybko pojawili się na miejscu. Wstępnie ustalili, że mężczyzna, który zatrzymuje samochody, chwilę wcześniej jadąc swoim mercedesem stracił nad nim panowanie i uderzył w bariery, po czym opuścił pojazd i wyszedł na drogę. Człowiek ten był bez odzieży i bardzo agresywny, nie można było nawiązać z nim kontaktu. Podczas próby udzielenia pomocy mężczyźnie, celowo uszkodził on radiowóz, uderzając ręką w szybę. Policjanci obezwładnili więc go przy wsparciu mundurowych z ogniwa patrolowo — interwencyjnego i mińskich wywiadowców. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe – poinformował 5 maja st. asp. Marcin Zagórski z Komendy Powiatowej w Mińsku Mazowieckim.

Decyzją lekarza mężczyzna trafił do szpitala. Następnego dnia 29-latek z powiatu bialskiego, usłyszał zarzuty karne narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz uszkodzenia radiowozu. Nie przyznał się do tych czynów i odmówił składania wyjaśnień, sprawa trafi do sądu. Policjanci będą również wyjaśniać, czy zachowanie mężczyzny nie było spowodowane zażyciem środków odurzających lub dopalaczy.

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments