Ogromnego zdziwienia doznali policjanci, którzy pełnili służbę w poniedziałek, 13 kwietnia w pobliżu Stadionu Narodowego. Podczas interwencji z powodu niezastosowania się do znaków drogowych odkryli, że za kierownicą Skody siedział 9-letni chłopiec.

To była bardzo nietypowa interwencja. W poniedziałek, 13 kwietnia naczelnicy wydziału prewencji wraz z dzielnicowym i żandarmem wojskowym przejeżdżając w okolicy Stadionu Narodowego zauważyli samochód, którego kierowca nie dostosował się do znaku zakazu wjazdu. Postanowili interweniować. Cóż to było za ogromne zdziwienie, kiedy funkcjonariusze odkryli, iż kierowcą auta był mały chłopiec.

– Za kierownicą siedział 9-letni chłopiec, to on prowadził samochód. Na siedzeniu obok pasażerem był jego ojciec, a z tyłu siedziała rok starsza siostra. 45-letni ojciec dzieci i właściciel samochodu tłumaczył mundurowym, że chciał tylko sprawić dzieciom jakąś przyjemność, postanowił uatrakcyjnić wspólnie spędzane święta – poinformowała nadkom. Joanna Węgrzyniak.

Za nieodpowiedzialny wybryk, ojciec został ukarany mandatem, zaś dzieci przekazane pod opiekę matki.

 w.b.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments