Wczoraj wieczorem w Płocku doszło do tragicznego zdarzenia, w którym życie straciła 35-letnia kobieta. Z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn wjechała samochodem do Wisły. Mimo wysiłków lekarzy, kobieta zmarła w szpitalu.

Do tragedii doszło w nocy z 5 na 6 marca 2020 roku. Płoccy strażacy przeszukali dno Wisły i z osobowego Volkswagena, znalezionego kilka metrów od brzegu, wydobyli 35-latkę.

W rejonie mola na płockim  bulwarze w czwartek wieczorem 35-letnia kobieta prowadząca volkswagena golfa zjechała z jezdni najpierw na parking, potem na chodnik, a następnie do rzeki. Przyczyny tego zdarzenia na tę chwilę nie są znane. Kierująca samochodem po wydobyciu przez strażaków z rzeki była reanimowana. Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie niestety w piątek nad ranem zmarła – informuje mł. asp. Aleksandra Calik z KMP w Płocku.

Samochód dość szybko zlokalizowano w rzece, gdyż miał włączone światła. Po wydobyciu kobiety, nurkowie przeszukali miejsce wokół niego, upewniając się czy nie ma innych osób.

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments